Niedziela na pchlim targu

W każdą pierwszą niedzielę miesiąca mamy ten sam rytm: pobudka o świcie, a potem szybko ładujemy skrzynki do samochodu i pędzimy do Campello sul Clitunno. Może Was to zaskoczy, ale naszym celem nie jest parafia, ani żaden inny kościół w okolicy, lecz pchli targ, który odbywa się raz na miesiąc w miasteczku obok. Zaraz po […]

Czytaj więcej

Ukwa – smak święta

We wspólnocie w Awka w Nigerii kilka wysokich drzew czuwa w milczeniu. Nazywamy je ukwa (chlebowce afrykańskie). Zawsze obecne i dobrze nam znane, stanowią zwyczajny element krajobrazu… a jednak niosą w sobie obietnicę święta. Bo tutaj wieść, że do posiłku będzie ukwa, nikogo nie pozostawia obojętnym: twarze się rozpromieniają i leci nam ślinka. Diety idą […]

Czytaj więcej

Gdy rachunki opowiadają nasze historie…

W dzisiejszych czasach, kiedy światem rządzi potęga ekonomiczna, gdy bogaci stają się coraz bogatsi, a biedni coraz biedniejsi… można zadać sobie pytanie, czy inny model gospodarczy jest w ogóle możliwy? A może to wspólnoty zakonne znają mały sekret, o którym świat zdaje się zapominać: sekret solidarności, która jako jedyna pozwala iść naprzód razem, a nie […]

Czytaj więcej

Winda, która niesie sercom ukojenie

Przez wiele lat marzyłam o stworzeniu „miejsca słuchania”, bezpiecznej i sprzyjającej przestrzeni, gdzie każdy, kto tylko zechce, mógłby przyjść, podzielić się swoimi przeżyciami i zostać wysłuchanym bez osądzania i krytyki. Odkryłam takie miejsce zwane „Listening Place” na najwyższym piętrze dworca autobusowego w Anchorage na Alasce. Zachwyciła mnie jego prostota i fakt, że sprzyjający moment („kairos”) […]

Czytaj więcej

Ziemia żyznych serc

W Wushwush, w południowo-zachodniej Etiopii, życie tryska, a komunia wypływa wprost ze źródła! Mieszkamy w małym zakątku raju, wśród bujnej zieleni, na skraju lasu. Ziemia jest żyzna i hojna. Kiedy ją uprawiamy, wydaje obfity plon. Drzewo kawowe z białymi kwiatami wygląda niczym fontanna tryskająca pianą pośrodku wielkiej studni zieleni. Mamy też słodkie ananasy, awokado i […]

Czytaj więcej

Jak zaczyn w cieście

 Gdy dołączyłam do wspólnoty w Masbate (Filipiny) miałam 48 lat. Znaleźć pracę w tym wieku i w dodatku na wiosce nie było łatwo. Udało się dzięki pośrednictwu jednego z przyjaciół: zostałam zatrudniona w piekarni w mieście, 20 minut od naszego domu. Na początku czułam się trochę zagubiona, ale obserwowałam co robią inni i przyłączyłam się […]

Czytaj więcej

Małe uśmiechnięte dziecko

Otworzyłam drzwi i zobaczyłam małe, uśmiechnięte dziecko z szeroko otwartymi ramionami. Zakochałam się w nim natychmiast. Wzruszył mnie sposób, w jaki wyciągał do mnie rączki i …ten jego uśmiech! Jakby tylko czekał, aż ktoś go pochwyci w objęcia! Dużo później zrozumiałam, że we Fraterni w każdej kaplicy zawsze jest to dziecko: Mały Jezus! Teraz, patrząc […]

Czytaj więcej