Wzgórze Pana

Poznajcie naszą wspólnotę w Kabarondo, na wschodzie Rwandy. Witamy w dzielnicy „Wzgórze Pana” (umusozi w’Uwiteka w języku kinyarwanda), położone na obrzeżach miasta. Obok siebie żyją osoby dobrze sytuowane i materialnie ubogie. Mieszkamy pośród nich, uprawiając ziemię i hodując zwierzęta. Ludzie widzą, że pracujemy tak jak oni i to sprawia, że łatwo nawiązujemy relacje z sąsiadami. […]

Czytaj więcej

Z rodziny Jezusa

Przed moimi narodzinami rodzice mieli czworo dzieci, ale troje z nich zmarło przedwcześnie. Z całej czwórki została im tylko jedna córka, moja starsza siostra. Dlatego kiedy się urodziłam, rodzice zwlekali z nadaniem mi imienia. Byli przekonani, że ochronią mnie w ten sposób; śmierć nie będzie mogła mnie znaleźć i wezwać po imieniu. Sąsiedzi nazywali mnie […]

Czytaj więcej

Ukwa – smak święta

We wspólnocie w Awka w Nigerii kilka wysokich drzew czuwa w milczeniu. Nazywamy je ukwa (chlebowce afrykańskie). Zawsze obecne i dobrze nam znane, stanowią zwyczajny element krajobrazu… a jednak niosą w sobie obietnicę święta. Bo tutaj wieść, że do posiłku będzie ukwa, nikogo nie pozostawia obojętnym: twarze się rozpromieniają i leci nam ślinka. Diety idą […]

Czytaj więcej

„Bóg z nami” wczoraj i dziś

W tych dniach świętujemy narodziny Wszechmocnego, który stał się maleńkim dzieckiem i przyjął nasze człowieczeństwo. Można się do tego przyzwyczaić, a przecież jest to tak zdumiewające i cudowne, że naprawdę potrzebujemy obchodzić to święto co roku na nowo, aby o tym pamiętać. U nas w Tanzanii dzisiejsze święto ma podwójny wymiar. Rozlegają się wiwaty, aby […]

Czytaj więcej

Przyjaźń zrodzona z kruchości

Dwa kraje, oddalone od siebie. Dwa kruche istnienia, które łączy ten sam oddech: oddech zaufania – ofiarowanego i przyjętego. Dwie opowieści stają się jedną historią: historią więzi zrodzonej w samym sercu ludzkiej słabości. Na rogu ulicy w Kenii Spacerowałam po naszej dzielnicy w Kebeneti, gdy dostrzegłam nagle ciężarną kobietę z dwójką dzieci. Energiczna, pełna życia […]

Czytaj więcej

Taki zakon nie istnieje!

Urodziłam się w małej wiosce w północno-zachodniej części Kamerunu, w rodzinie z czwórką dzieci, dwie dziewczynki i dwóch chłopców. Moja mama należała do Kościoła baptystów, a chociaż nigdy nie poznałam swojego ojca, to po nim odziedziczyłam wiarę katolicką. Droga, która doprowadziła mnie do oddania życia Bogu, nie była wcale chwalebna: raczej usiana trudnościami, dzięki którym […]

Czytaj więcej

Ziemia żyznych serc

W Wushwush, w południowo-zachodniej Etiopii, życie tryska, a komunia wypływa wprost ze źródła! Mieszkamy w małym zakątku raju, wśród bujnej zieleni, na skraju lasu. Ziemia jest żyzna i hojna. Kiedy ją uprawiamy, wydaje obfity plon. Drzewo kawowe z białymi kwiatami wygląda niczym fontanna tryskająca pianą pośrodku wielkiej studni zieleni. Mamy też słodkie ananasy, awokado i […]

Czytaj więcej

Jedyny i najważniejszy

W każdą niedzielę małe siostry z Kamerunu pomagają w udzielaniu Komunii chorym. Te momenty są dla nich okazją do osobistego spotkania z Dobrą Nowiną, wezwaniem do przemiany pod wpływem osób, które odwiedzają. Oto kilka „okruchów” tych chwil… Od pewnego czasu przychodzę z Komunią świętą do starszej pani cierpiącej na chorobę Alzheimera. Ona zawsze przyjmuje mnie […]

Czytaj więcej

Małe uśmiechnięte dziecko

Otworzyłam drzwi i zobaczyłam małe, uśmiechnięte dziecko z szeroko otwartymi ramionami. Zakochałam się w nim natychmiast. Wzruszył mnie sposób, w jaki wyciągał do mnie rączki i …ten jego uśmiech! Jakby tylko czekał, aż ktoś go pochwyci w objęcia! Dużo później zrozumiałam, że we Fraterni w każdej kaplicy zawsze jest to dziecko: Mały Jezus! Teraz, patrząc […]

Czytaj więcej